Telefon: (32) 455 88 08

Email: osppszow@poczta.onet.pl

Aktualności

plakat    

                   W dniu 17.12.2016 roku o godz. 1200 na placu przed remizą OSP w Pszowie odbędzie się uroczystość przekazania i poświęcenia nowego samochodu pożarniczego Mercedes - Benz Atego 4x4, GCBA 4,5/16/4,7. Szczegóły na dołączonym plakacie.

                Z tej okazji były sekretarz OSP, a jednocześnie autor monografii o naszej jednostce dh Piotr Mikołajczyk przygotował informację o pojazdach pożarniczych, które dotychczas były użytkowane w naszej jednostce. Poniżej przedstawiamy cały artykuł.

 

       Historia pojazdów pożarniczych OSP Pszów. 

W historii każdej ochotniczej straży pożarnej są chwile szczególne, odnotowywane w protokólarzach i księgach pamiątkowych. Jest to niewątpliwie czas założenia jednostki, pozyskiwanie członków, zakupy sprzętu niezbędnego do działania w akcjach ratowniczych, czy otrzymanie sztandaru reprezentującego tę szczególną grupę ludzi, którzy dobrowolnie poświęcają swój  czas na szkolenia i ćwiczenia, aby potem ratować bliźnich i ich dobytek. Jednak marzeniem każdej jednostki oraz niejako koniecznością, jest posiadanie własnego pojazdu, właściwego danym czasom, który pozwoliłby w miarę szybko dotrzeć do miejsca akcji, a tym samym skrócić czas nadejścia z pomocą. Fakty zakupu takich pojazdów odnotowuje się szczególnie w materiałach historycznych jednostki.  

Według „Kroniki Pszowa i Rydułtów ...” opracowanej przez Konstantego Kowola i wydanej w roku 1939 przez Druk „Polonia” Sp. Akc. w Katowicach  „Pierwsza sikawka na drewnianych osiach zakupiona była w roku 1836 za fojta Edwarda Koczego, a sprzedana została w roku 1905 za 20 marek. Druga sikawka była kupiona za fojta Ludwika Glenca w roku 1889, zaś trzecią sikawkę kupiono za fojta Szymona Majera i jest dotychczas używana” (tj. do roku 1939 – przyp. autora). Można więc przypuszczać, że dawniej gmina kupowała sprzęt gaśniczy, zaś mieszkańcy wsi sami gasili pożary. Należy też wnioskować,  że sikawki te były tak ciężkie, że musiał je ciągnąć zaprzęg konny i były to pierwsze pojazdy pożarnicze w historii pszowskiej jednostki. W latach dwudziestych XX wieku ustalano też tygodniowe dyżury gospodarzy, którzy takie zaprzęgi dostarczali w razie alarmu. Byli ogłaszani z ambony po niedzielnych mszach św. oraz wypisani na specjalnej tablicy. Uchwalono, że jedna tablica o meldunku o pożarze będzie wisiała na gospodzie u p. Musioła przy kościele (późniejsza restauracja „Pszowianka” – starsi mieszkańcy będą pamiętać),  w zamian za tablicę ogłoszeniową w języku niemieckim tzw. „Feuermeldenstelle”.

Podczas wojny pszowska straż otrzymała pierwszy w swej historii pożarniczy samochód bojowy. Był to typowy strażacki samochód marki Ford. Jego kierowcą został wysłany uprzednio na kurs przez niemiecką policję Basztoń Ignacy. Okupant niemiecki bowiem całą straż pożarną włączył w formację obrony cywilnej. 

I tak nadszedł rok 1945, a ściślej marzec. Wypada tu odnotować, że przed nacierającymi wojskami radzieckimi uciekał w rejon Rogowa i Chałupek komendant niemieckiej policji – Bortlik zabierając ze sobą wóz strażacki (prawdopodobnie obawiał się samolotów radzieckich. Wychodził też może z założenia, że jest to auto niemieckie i nie należy go zostawiać). Pozostała jednak przyczepa jednoosiowa, na którą ładowano sprzęt i dotychczas była doczepiana do samochodu pożarniczego. W pierwszych miesiącach po wyzwoleniu jeżdżono do pożarów wozem konnym, za którym ciągniono przyczepę załadowaną motopompą  i drobnym sprzętem pozostałym po przejściu frontu.

Jeszcze w roku 1945 urząd gminy otrzymał odkryty samochód marki Opel -Blitz. Wożono nim przydziałowe dla ludności paczki z UNRR-y z Rybnika. W razie potrzeby strażacy korzystali z niego przy wyjeździe do pożarów. Kierowcą był druh: Paweł Ośliźlok, a w jego zastępstwie Jerzy Gomołka.

             W roku 1950 – tym przydzielono do pszowskiej straży oryginalny angielski samochód pożarniczy. Był to pojazd o nośności 1,5 tony marki Fordson odkryty z przedziałami dla sprzętu i załogi. Potem w zakładzie blacharskim u pana Ruśnioka przy pomocy druhów obudowano go całkowicie blachą. Była większa wygoda, gdyż w zimie też jeżdżono do pożarów. Ciągniono jednak w dalszym ciągu do akcji przyczepę jednoosiową z motopompą.

              Rok 1961 jest rokiem szczególnym w historii pszowskiej straży pożarnej. W tym to bowiem roku w sierpniu oddano do użytku nową remizę, a jednostka otrzymała z Komendy Wojewódzkiej Straży Pożarnej samochód bojowy – beczkowóz marki „Star 20” - GM   o pojemności 2000 l wody.

              W protokólarzu z roku 1965 zanotowano, że Komenda Powiatowa Straży Pożarnej kilkakrotnie i to na kilka dni wypożyczyła z naszej jednostki wóz bojowy. Budzi to niezadowolenie czynnych członków jednostki, gdyż po takim wypożyczeniu samochód wraca w takim stanie, że prawie zawsze trzeba go remontować

              W roku 1968 w październiku z przydziału Komendy Wojewódzkiej otrzymano używany samochód pożarniczy Żuk wraz z motopompą M-400.

              Rok 1980 dobrze rozpoczął dla OSP Pszów dekadę lat osiemdziesiątych. Zgodnie z notatką w „Przeglądzie Pożarniczym” z 4 kwietnia czytamy, że „zawody krajowe będą w tym roku organizowane w Poznaniu, zaś województwo katowickie będzie reprezentowała w grupie II OSP Pszów”.  Jak się potem okazało, były to szczególne dla naszej jednostki zawody. Zajęto tam II miejsce i jako nagrodę przywieziono będący w używaniu do roku 2016, samochód pożarniczy – beczkowóz Star GBA 2,5/16. Rok produkcji tego samochodu był 1976, a więc jak na warunki OSP - prawie nowy.

              W jesieni 1998 roku podjęto decyzję o wydatkowaniu kwoty w wysokości 15 000,- zł na zakup lekkiego samochodu pożarniczego “Lublin II”. Zakupiono samochód 9-cio osobowy, gdyż była potrzeba przewozu drużyn młodzieżowych i seniorów na zawody i ćwiczenia. Wydatkowane fundusze były przekazane do OSP Pszów jako nagroda komendy głównej Państwowej Straży Pożarnej za zdobycie złotego medalu w Danii. Resztę kwoty uiścił Urząd Miejski z opłat należnych miastu przez Rybnicką Spółkę Węglową. Poświęcenie i przekazanie samochodu przewidziano na luty przyszłego roku, trzeba było jeszcze zaopatrzyć go w niezbędne atrybuty pożarnicze, jak chociażby niebieskie światła i sygnały dźwiękowe. Toteż walne zebranie 31 stycznia 1999 roku poprzedziła uroczystość przekazania i poświęcenia Lublina.

               W roku 2000 decyzją zarządu zakupiono przyczepę bagażową do “Lublina II”. Posiadany sprzęt nie mieścił się bowiem na samochodach, a osoby ze sprzętem trzeba przewieźć na zawody lub na ćwiczenia.

               29 listopada 2004 roku, to także pamiętna data w historii pszowskiej jednostki. W tym bowiem dniu w Częstochowie odbierano nowy samochód pożarniczy. Jest to sześcioosobowy lekki samochód ratowniczo-rozpoznawczy Ford Transit. Wyposażony standardowo w 100 litrowy zbiornik wody z tzw. szybkim natarciem oraz własną wyciągarkę. Wyposażenie go w sprzęt specjalistyczny pozwoliło na przeznaczenie go do ratownictwa drogowego. W lutym następnego roku i znowu przed walnym zebraniem członków, odbyło się na placu przed remizą poświęcenie tego samochodu. Aktu tego dokonał będący z wizytą w Pszowie ks. bp Gerard  Cichy w towarzystwie proboszcza pszowskiej bazyliki ks. prałata Józefa Fronczka oraz ks. infułata Lucjana Lamży – pszowianina zamieszkałego obecnie w Niemczech. Uroczystość wypadła więc okazale, czego dowodem są wpisy w księdze pamiątkowej. 

Od kilku lat zarząd jednostki czynił starania o zakup nowego samochodu pożarniczego. Poczciwy Star z roku 1976, który brał udział w większości akcji ratowniczych, w tym w pożarach lasów i powodziach, zaczął być coraz bardziej awaryjny, wymagający ciągłych napraw, a przez to wydatkowano na te cele coraz większe fundusze. Były trudności  z jego dopuszczaniem do ruchu podczas badań technicznych. Z problemem zapoznano radnych na kilku wizytach w jednostce oraz kolejnych burmistrzów miasta. Zaczynało brakować części zamiennych. W międzyczasie wymieniano kolejno podzespoły elementów hamulców, układów elektrycznych, kilkakrotnie łatano dziury w zbiorniku za pomocą żywic epoksydowych, aż  w końcu wymieniono go na nowy. Odnawiano także pomieszczenia dla załogi i skrytki na sprzęt. Większość prac poza typowo specjalistycznymi wykonywali druhowie we własnym zakresie, poświęcając na te prace coraz więcej czasu. Znali każdą śrubkę i każdy zawór w swoim samochodzie.        

Aż nadszedł obecny, mamy nadzieję pamiętny na długie lata rok 2016. Po wielkich staraniach i rozmowach, poprzedzonych wizytami przedstawicieli zarządu OSP w innych jednostkach, w zarządzie wojewódzkim Związku i u licznych potencjalnych sponsorów, Rada Miejska poprzez podjęcie odpowiedniej uchwały zabezpieczyła wymagane fundusze jako wkład własny na zakup nowego samochodu pożarniczego. I tak nadszedł dzień 10 października, gdy w towarzystwie trzech samochodów pożarniczych będących na wyposażeniu pszowskiej jednostki, przy dźwiękach powitalnych syren, na plac przed remizą zajechał nowy Mercedes - Benz Atego 4x4. Witali go pozostali w remizie strażacy, ich rodziny, radni miejscy oraz sympatycy pszowskiej jednostki. Do 8 listopada prowadzono szkolenia strażaków, aby każdy mógł poznać wszystkie możliwości technicznych nowego samochodu z wszystkimi jego możliwościami. Oczywiście szkolenia te nadal będą kontynuowane w okresie letnim.

Nareszcie można odetchnąć po pracowitym czasie, w przedświątecznej atmosferze, w towarzystwie zaproszonych gości i członków jednostki. Zapraszamy także mieszkańców Pszowa na tę okazjonalną uroczystość, która rozpocznie się dokładnie w samo południe.